Antyperspiranty z aluminium są szkodliwe czy nie ?

Od jakiegoś czasu w internetach jak wirus szerzy się informacja o szkodliwości aluminium, które używane jest do produkcji antyperspirantów. Czy rzeczywiście antyperspiranty z aluminium są szkodliwe? Najmniejszym z problemów jest „zatykanie porów”, uniemożliwianie termoregulacji, aż po zarzuty większego kalibru jak zwiększone ryzyko zachorowań na nowotwory piersi i chorobę Alzheimera. Dlatego przez portale przetacza się fala opinii, że antyperspiranty z drogerii – te z aluminium – są niebezpieczne i należy używać innych sposobów.

Szkodliwość aluminium – fakty czy mity

Na stronie kosmopedii przytoczono wyniki kilku badań, które obalają powyższe tezy. Cytuję:

„1. Wiadomo, że niektóre związki glinu mogą działać drażniąco na skórę lub wywoływać reakcje alergiczne, jednak bardzo rzadko takie działanie jest spowodowane regularnym stosowaniem antyperspirantów. Częściej wynika z podawania iniekcyjnego (np. reakcje na zawierające glin szczepionki u dzieci) lub stałego kontaktu z glinem (np. u pracowników przemysłu hutnicznego).
2. Dr Mirick – epidemiolog z Fred Hutchinson Cancer Research Centre, w 2002 roku przedstawiła wyniki badań dotyczących możliwego związku przyczynowego pomiędzy stosowaniem antyperspirantów a występowaniem raka piersi. Badania przeprowadzone na grupie kilkuset kobiet u których w przeszłości zdiagnozowano raka sutka, wykluczyły całkowicie wpływ stosowania antyperspirantów na ewentualne powstawanie raka sutka.
3. Wpływ na chorobę Alzheimera
– Niezależnie od możliwego toksycznego wpływu glinu na chorobę Alzheimera, główną drogą jego przedostawania się ze środowiska do organizmu jest droga pokarmowa (pożywienie, woda pitna). Ilość glinu, która mogłaby dostać się do organizmu z kosmetyków jest zdecydowanie mniejsza

– Nie potwierdzono, że podwyższone stężenie glinu w tkance nerwowej mózgu jest przyczyną choroby Alzheimera; istnieje także możliwość, że obecność glinu jest wtórnym efektem występowania choroby.

– Osoby z niewydolnością nerek nie są zdolne do wydalania glinu, a jednocześnie często podawane są im leki z tym pierwiastkiem; badania mózgu wykazały kumulowanie się glinu w tych samych rejonach mózgu, co przy chorobie Alzheimera; jednakże pacjenci ci nie są bardziej podatni na rozwój demencji lub jakichkolwiek objawów typowych dla tej choroby.

– Prowadzono wiele badań zarówno na zwierzętach jak i izolowanych tkankach, w których wykazano toksyczne działanie glinu na układ nerwowy; jednakże w niemalże wszystkich przypadkach dawki tego pierwiastka znacznie przewyższały te, które mogłyby być obecne w żywym organizmie, dlatego wyniki badań nie są adekwatne do rzeczywistych warunków”

Ja jednak znalazłam informacje o badaniach wchłanialności glinu przeprowadzane nie na ludziach, a na myszch, w których stwierdzono, że glin (konkretnie chlorek glinu) wchłania się przez skórę. Co budzi pewien niepokój choć akurat chlorek glinu nie jest stosowany w antyperspirantach.

*Anane R, Bonini M, Grafeille JM, & Creppy EE (1995). Bioaccumulation of water soluble aluminium chloride in the hippocampus after transdermal uptake in mice. Archives of toxicology, 69 (8), 568-71 PMID: 8534202

Czy antyperspiranty powodują zaburzenia termoregulacji?

To wydaje się mało prawdopodobne. Po pierwsze nie jest możliwe zablokowanie w 100% czyli całkowite „zatkanie” ujść gruczołów potowych. Poza tym przecież nie smarujemy antyperspirantem każdego centymetra ciała, ograniczamy się do pach, a tam znajduje się ok 1 % wszystkich gruczołów potowych odpowiadających za termoregulację.

Jak widzicie nie ma jednoznacznych badań potwierdzjących teże, że antyperspiranty z aluminium sa szkodliwe.

Co wybrać?

Generalnie jeśli da się zastąpić potencjalnie szkodliwy składnik (w tym wypadku, podkreślam nie jest to udowodnione) czymś innym, jestem za tym by to zrobić. Tylko co ze skutecznością. Antyperspiranty zawierające aluminum są uważane za skuteczniejsze niż te nie zawierające Al. To oczywiście kwestia indywidualna jednym taka ochrona wystarcza innym nie. Co w takim razie robić używać tych z Al czy bez?
Powiem co robię ja, a Wy zdecydujecie same – jak zawsze.
Zimą czy w sytuacjach „neutralnych”(niestresowych) używam ałunu lub delikatnych dezodorantów bez Al np z firmy Melisa (bardzo lubię ich produkty). W upały to jednak nie wystarcza, więc latem lub wtedy gdy czeka mnie ciężki (zagoniony) dzień wybieram drogeryjny antyperspirant z Al. Skoro nie ma przekonujących dowodów, że szkodzi, to nie widzę powodu żeby roztaczać swoje wonie. Wszak nie czyń drugiemu co tobie niemiłe. Trudno mi zaakceptować argumentację ” taka jestem naturalna” gdy naturalistka zwyczajnie śmierdzi. Nie ma to tamto, nie zastosuję żadnych eufemizmów „brzydko pachnie” i takie tam. Naprawdę niewiele jest rzeczy bardziej nieznośnych niż śmierdząca potem elegantka. Nie widzę przeszkód, jeśli ktoś w zaciszu domowym albo z dala od cywilizacji dajmy na to w czarnym lesie zabija kleszcze i komary swoim zapachem, proszę bardzo, ale ludzi niech oszczędzi.

I jeszcze jedno, zapach własnego potu nie jest dla nas tak nieprzyjemny jak dla otoczenia. A to oznacza, że jeśli czujemy się same to znaczy, że „mleko się rozlało” i otoczenie prawdopodobnie już cierpi.

Wkrótce druga częśc wpisu tym razem na temat ałunu zajrzyjcie tu

A tu macie bardzo przyjemny dezodorant do wrażliwej skóry klik z łagodzącym aloesem. W ofercie jest też wersja z chabrem bławatkiem

 

dezodorant melisa
Dezodorant Melisa

A Wy jakie macie skuteczne antypotowe sposoby?

5 thoughts on “Czy antyperspiranty z aluminium są szkodliwe?

    1. Nic dziwnego, niejako z automatu przyjmujemy, że oferta drogerii jest sprawdzona i bezpieczna. W końcu nie można znać się na wszystkim.

Dodaj komentarz