Danie na lato z bobem w roli głównej

Uwielbiam bób, mogłabym jeść go codziennie ( albo tak mi się tylko zdaje ). A najsmaczniejszy jest jedzony bez skórki, więc najpierw gotuję, studzę, a potem bawię się w Kopciuszka i ziarenko po ziarenku pracowicie obieram z twardej skórki i do sałatki trafia tylko miękkie nasionko. Wykonalne gdy sałatkę jedzą 2 osoby dla całej rodziny już raczej nie, chyba że w ramach relaksu lub ćwiczeń na koncentrację.

Dodaję obrane ze skórki pomidory, sałatę, rukolę wszystko mieszam z sosem winegret i zajadam ze smakiem. Tylko błagam jeśli chcecie tego spróbować zróbcie sami prawdziwy winegret nie jakieś tam „knorry” do wymieszania z wodą i olejem brr.

Klasyczny ma w składzie oliwę, sól, pieprz, ocet. Mój zawsze dodatkowo duuużo czosnku,  odrobinę miodu, a zamiast octu sok z cytryny. Często robię też wersję z tłoczonym na zimno olejem rzepakowym, sos jest wtedy bardziej orzechowy, nie tak gorzkawy jak z oliwą.

najlepiej smakuje na tarasie 🙂

Czy ktoś podziela moją miłość do tego małego zielonego czegoś?

 

Dodaj komentarz